Lyrics for Kult by O.S.T.R. :
[Zwrotka 1]
Wiesz jak jest: kult złego klepie małolata w
Wady i atut – pokaż je całemu światu; Miley Cyrus
Dobrze, że się urodziłem jako Mariusz Sarius
Miałbym gorzej jakbym głodny biegał gdzieś po Vanuatu
Nie o dziękowaniu – Wiem że typa w paru
Za dziękuje nie porzuci wyzywania mnie od chama w
I po balu jakbym miał tonę szmalu
Nadal powie chuj ci w dupę ziomek rano przy śniadaniu
Weź se kolejkę zama w przepij trochę tego żalu, stary
Chcesz, to ci przyznam, że masz zajebiste alu
Zna w się błyska, dobrym słowem mnie poratuj
Nie po cyklach, ale życz mi szerokości na szlaku (szlaku)
Przecież nie wybiłem się do stana w
Niech tego, kto to zrobi, szybko znienawidzi nara d
Weź się zastana w, co powoduje ciśnienie:
Media się nie zmieniają, media zmieniają ciebie

[REFREN]
Widzę niebo, nie myślę
Dopiero teraz wiem, co to znaczyło ściślej
Dopiero teraz wiem, jak to męczy i ciśnie
Dopiero teraz wiem, że chce być tam cichcem
Widzę przemoc i wyjście
I wiem na pewno, że gdzieś od niej tu prysnę
Bo widzę niebo ile jeszcze dla mnie go styknie?
Gdy po pieniądz każą patrzeć na da ł ambicje

[Zwrotka 2]
Są dla mnie jak wiatr dla ognia, nauki powtarzane, że litość to zbrodnia
A ja na przeka r dalej zwra cę się do przechodnia
Bo nagle zrozumiałem, że na blokach też tak można
Rozejrzałem się po gościach, kto ma w głowie obciach
Kogo obchodzi piątka, kto głos ma
Kto przy kim zgrywa pionka, przy piątkach
Kto post, a kto przed, kto po
Potok myśli skopał mnie po kościach jak Tong Po
Chcę wysoko jak Prokop to pchnąć
Chcesz to jak Cro Cop kop
Na etapie mocnych rąk stanęli w swych mądrościach, wioska
Propaganda Moskwa
Ziomek, co tu się zmieniło od lat, coś jak „Miejsce Polska
Z zyskiem skręcę lolka
Pierwsze skrzypce: to PLNy – po kosztach;
Drugie: nienawiść – sztylety na łokciach;
Trzecie już zajebał dawno jakiś kozak

[REFREN]

Pierdole towarzystwa oparte na mądralach
Są tak mądrzy, że dla nich każdy głupi może latać
Ich samoocena spada jak Niagara „Nara! dla was
Przez negację innych starań nie zapomnisz o własnych wadach
(- Nie jest tak, czarnuchu?
– Wolałbym żebyś nie ma wił do mnie: czarnuchu
– Nie przy reszcie chłopaka w
– Spoko, spoko niedługo wszyscy będą tak ma wić. Wystarczy tylko podlansować odpowiednio wzorce)

[REFREN]
[Tekst – Rap Genius Polska]